Obiecałam czas jakiś temu, że gdy skończę to się pochwalę.
Skończyłam.
Chwalę się :)
W produkcji jest jeszcze Sping Bunny :)
środa, 29 stycznia 2014
poniedziałek, 27 stycznia 2014
To zacznijmy od początku...
...poprzedniego tygodnia.
Poniedziałek:
Po niedzielnej rozmowie telefonicznej z Dziadkiem, doszłam do wniosku, że skoro On wybiera się na urodziny przyjaciela to wypadałoby sprezentować mu super prezent. W Elblągu Dziadek go nie dostał więc znaleźliśmy na Allego. Zadzwoniłam, zamówiłam i umówiłam się na odbiór na wtorek.
Poniedziałek:
Po niedzielnej rozmowie telefonicznej z Dziadkiem, doszłam do wniosku, że skoro On wybiera się na urodziny przyjaciela to wypadałoby sprezentować mu super prezent. W Elblągu Dziadek go nie dostał więc znaleźliśmy na Allego. Zadzwoniłam, zamówiłam i umówiłam się na odbiór na wtorek.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
czwartek, 16 stycznia 2014
Kolejny buro-mroźny dzień...
...rozpoczął się spokojnie. Gdy zajrzałam przed 9 do Misia, najpierw go usłyszałam, potem zobaczyłam. Przyzwyczajona jego widokiem przy ścianie z zebrą, zdziwiłam się gdy go ujrzałam leżącego. Niebywale było to spowodowane nie miłą zawartością pieluchy :)
Do czasu pierwszej drzemki, bawiliśmy się na całego oczekując przyjścia cioci-babci Krysi.
Miś walczył ze sobą, sięgając po co nowe zabawki.
Do czasu pierwszej drzemki, bawiliśmy się na całego oczekując przyjścia cioci-babci Krysi.
Miś walczył ze sobą, sięgając po co nowe zabawki.
wtorek, 14 stycznia 2014
poniedziałek, 13 stycznia 2014
"O Matko, Ty szyjesz!"
Swego czasu, gdzieś w okolicach Listopada, zgłosiłam chęć udziału w warsztatach dla matek z dziedziny robótek ręcznych z włóczką w roli głównej.
Po jakimś czasie dostałam maila z informacja o pierwszych zajęciach. Były dzisiaj! Było fajnie! Chcę więcej!!
Po jakimś czasie dostałam maila z informacja o pierwszych zajęciach. Były dzisiaj! Było fajnie! Chcę więcej!!
niedziela, 12 stycznia 2014
WOŚP
Mieliśmy dziś ochotę pospacerować trochę lecz pogoda okazała się zbyt kapryśna, więc trzeba było wszystko odwołać. A taka chęć ogromna była by przejść się nad morze, zobaczyć jak miasto wielko- orkiestruje, nabyć za datek czerwone serduszko. A tu zonk. Padać zaczęło.
A jednak...
A jednak...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
